piątek, 7 marca 2014

Czy jesteśmy wdzięczni za miłość ?


Czasem zastanawiam się jak to jest z tą miłością. Jak to jest być z kimś przez całe życie, jak to jest kiedy wszystkie emocje opadają i przechodzimy kolejne etapy, czy są pary, które nie przechodzą żadnych kryzysów? Dlaczego pomimo tego, że się kochamy ranimy się nawzajem? Czy kłótnie są potrzebne? 
Myślę, że wiele par błędnie myśli, że są już ze sobą z przyzwyczajenia, że coś się wypaliło, że już nie jest tak jak kiedyś. Ale przecież nigdy nie będzie tak jak kiedyś. Czas mija i żadna chwila się nie powtórzy. Ale możemy zadbać o to, by kolejne chwile były równie piękne. Wiadomo, że na początku są silniejsze emocje i w ogóle wszystko jest mocniejsze, jednak tak na prawdę całe życie się poznajemy i kolejne lata wcale nie muszą być gorsze. Nie ważne czy jest to trzeci, siódmy czy 10 rok razem.
Czy jesteśmy wdzięczni za miłość?
Wdzięczność to piękny wyraz naszych uczuć oraz podziękowanie drugiej osobie za to, że jest. Na początku wszyscy jesteśmy wdzięczni. Zakochujemy się i jesteśmy zachwyceni naszym wspaniałym szczęściem, czasem nawet zdziwieni, że w końcu się udało. Później jednak emocje opadają i nasza sytuacja wydaje nam się całkiem normalna. Przyzwyczajamy się do takiego stanu rzeczy, to oczywiste przecież, że po powrocie do domu ktoś na nas czeka. Idąc dalej tym tokiem zaczynamy czuć ze coś jest nie tak, czujemy się nie doceniani, nie zauważani albo po prostu czegoś nam brakuje. 

Ale czy jesteśmy wdzięczni ?

Czy wracając z pracy dziękujemy drugiej osobie za to, że na nas czeka ? 

Czy budząc się rano jesteśmy wdzięczni za kolejny dzień, który jest nam dany przeżyć razem ? 

Czy gotując obiad jesteśmy wdzięczni, że mamy dla kogo ?

Czy sprawiamy sobie miłe niespodzianki ?

A kiedy się pokłócimy czy jesteśmy wdzięczni za to, że udało się znaleźć rozwiązanie konfliktu i wyciągnąć wnioski na przyszłość ?

Pozwólmy wdzięczności zagościć w naszych sercach, nie zapominajmy o niej na co dzień, jest to piękne uczucie, które pomaga odnaleźć szczęście nie tylko w miłości, ale również w codziennym życiu.






sobota, 22 lutego 2014

Memories


Jak miło jest powrócić do domu, posprzątać swoją starą szafkę i odnaleźć swoje pamiętniki. Chodź zawsze wiedziałam, .że tam były, jednak nigdy jakoś do nich nie sięgałam. Ale jak tu nie spojrzeć jeśli się robi porządki, wyrzucić czy nie? I jeszcze stare listy...Tak, kiedyś nie było SMS-ów i telefonów, pisało się listy i z niecierpliwością czekało się na odpowiedź. Magiczna chwila... Dzisiejsza młodzież tego nie doceni, co to w ogóle list, jak można czekać tydzień na odpowiedź bliskiej osoby... Ale w tym był właśnie cały urok. Znalazłam też "Złote myśli" i całą teczkę karteczek które się kiedyś pisało na lekcjach w gimnazjum. Tak, jestem i byłam zawsze bardzo sentymentalną osobą, nie potrafiłabym wyrzucić swojego pamiętnika, nawet teraz nie potrafię,  mam je wszystkie od 6 klasy podstawówki. I w tym pierwszym,  w 2002 roku napisałam " Mam nadzieję, że przetrwa do czasu jak będę miała 18 lat i powspominam te wspaniałe młode lata... " Teraz mam 24 lata i nadal jest miło poczytać i wrócić wspomnieniami do tamtych lat. Tym bardziej, że opisałam też lata późniejsze, gimnazjum, liceum a nawet studia ... Polecam każdemu pisanie o swoich przeżyciach, wzlotach i upadkach, zawsze będzie miło do tego wrócić i przypomnieć sobie z uśmiechem wcześniejsze lata. 

wtorek, 4 lutego 2014

Love Fit


Uwielbiam ćwiczyć, trening jest dla mnie sposobem na wszystko. Ostatnimi czasy jestem jeszcze bardziej dumna z siebie, ponieważ udało mi się wejść w rytm i ćwiczyć rano przed pracą. Wystarczy wstać tylko pół godzinki wcześniej i od razu cały dzień staje się piękniejszy. Moja motywacja na początku nowego roku strasznie spadła i nie chciało mi się robić zupełnie nic. Miałam dosyć pracy, wstawania rano. Chodź zawsze chciałam mieć stałe godziny pracy, to teraz jednak coś mi nie pasowało, nie potrafiłam sobie zorganizować odpowiedniego czasu na trening. A co najlepsze, sama znajdowałam sobie wymówki żeby jednak nie ćwiczyć ( choć to uwielbiam) W końcu przyszedł taki moment, w którym zdałam sobie sprawę, iż dalej tak być nie może, skoro po pracy ciężko jest mi się zebrać do ćwiczeń będę wstawać przed. No i udało się :) Wstaje o 7 rano i ćwiczę. Czuję się wspaniale. Chodzę z uśmiechem do pracy, jestem bardziej pewna siebie i czuję się piękniejsza :) Jeśli komuś jest ciężko nauczyć się pozytywnego myślenia wystarczy sobie poćwiczyć, a dobre myśli przyjdą same.
Poniżej przedstawiam wam mój poranny trening. Trwa tylko 20 minut jednak angażuję całe ciało i daje niezły wycisk. Jest to krótki trening ale za to intensywny. Jak dla mnie idealny budzik. Do tego zawsze puszczam sobie głośno muzykę, która jeszcze bardziej zachęca mnie do ćwiczeń. 



To jest właśnie moja chwila dla siebie. Moje ulubione 20 minut.
Tylko od Ciebie zależy jak będzie wyglądał Twój dzień.

piątek, 31 stycznia 2014

Don't worry, be happy !


A co jeśli pewnego dnia nie czujemy się już najważniejsi ? Co zrobić kiedy wyraźnie czujemy się spychani na drugi plan, kiedy inne towarzystwo jest ważniejsze,choć destrukcyjne. Najgorzej jest wtedy właśnie obwiniać siebie, albo na siłę próbować to zmienić. Dlaczego wspólne relacje są tak strasznie trudne. I dlaczego z biegiem czasu maleje szacunek. Tyle pytań, wątpliwości, jedna strona wiecznie smutna przy czym druga nie widzi problemu, żyje sobie, pewna siebie i swojej pozycji. Jakby zbudowała ścianę przez którą nigdy się nie przebijemy. A gdzie podziała się nasz pewność siebie i poczucie własnej wartości. Na pewno jeszcze tam jest. Nie wiesz jak ją znaleźć? Odpowiedz sobie na proste pytanie:

Co sprawia że czujesz się wartościowo? Przypomnij sobie sytuacje w których działałeś z pewnością siebie. Przypomnij sobie, co tak na prawdę sprawia Ci radość -  i rób to. Skup się na sobie, swoich pasjach i swoim szczęściu. Każdego dnia chociaż pół godzinki poświeć tylko i włącznie dla siebie. i powtarzaj sobie, że nie wiadomo co by się działo dasz sobie radę , przecież jesteś silnym, wspaniałym człowiekiem. Nie jesteś szarą, niewidzialną myszką, masz pasje, uczucia swój własny kodeks wartości. Żyj według niego, nie rób niczego wbrew sobie  a będziesz szczęśliwy. A jeśli wciąż jest ciężko to zapisuj wszystkie swoje negatywne uczucia i do każdego wypisz pozytywne strony. Pisz, pisz, pisz, a z czasem uśmiechniesz się do siebie i powiesz: Jest dobrze. I wtedy na prawdę będzie!

sobota, 25 stycznia 2014

New Year New Life !


Witam wszystkich w Nowym Roku. Trochę mnie nie było ale po postaram się nadrobić. 
Nowy rok jest czasem, w którym większość z nas stawia sobie nowe cele i postanowienia na przyszłość. Jest również  dobrą wymówką do tego aby móc się pod koniec roku trochę poobijać i postanowić sobie, że od nowego roku znów zacznę np. chodzić na siłownię. Ja jednak nie stawiam sobie listy zmierzeń na nowy rok. Cały czas jestem aktywna fizycznie więc po prostu wiem, że dalej będę. Nie postanawiam sobie, iż nie będę jeść słodyczy, gdyż wiem, że na pewno będę :D Nie jem ich za dużo, można powiedzieć, że prawie wcale jednak kiedy jestem przed okresem to zjedzenie tabliczki czekolady jest po prostu silniejsze ode mnie :) Po za tym od czekolady nikt jeszcze  nie umarł. Ale jednak z końcem grudnia zamykamy pewien rozdział naszego życia. Jeśli 2013 rok nie był dla nas zbyt przyjemny to zawsze pojawia się nadzieja, że następny rok będzie lepszy. Polacy są strasznie przesądni. Jeśli w styczniu pojawiają się nagle jakieś poważniejsze problemy to wiele osób uważa, iż to źle wróży na cały rok. Jakby miał już być skreślony. A przecież sami kształtujemy naszą przyszłość. Tylko od nas będzie zależało jakie wnioski wyciągniemy i jak będzie dalej wyglądało nasze życie. Problem nie powinien być rozpatrywany negatywnie jako tragedia tylko jako szansa dla nas aby na przyszłość nie popełniać już podobnych błędów. I pamiętajmy, że wszystkie problemy, nie powodzenia mają w sobie pozytywne strony, tylko trzeba umieć ( i chcieć ) je dostrzec. Skupianie się na negatywach prowadzi do większej ilości niedobrych i przede wszystkim nie chcianych myśli.
Moim najważniejszym przesłaniem noworocznym będzie: aby w każdym zdarzeniu widzieć pozytywy, znajdować nauki na przyszłość, nie poddawać się tylko iść dalej, kochać i doceniać siebie oraz wiedzieć że wszystko co sobie wymarzymy jest w zasięgu ręki. Wystarczy tylko mieć odwagę by sięgnąć po swoje marzenia.

wtorek, 26 listopada 2013

Odnalazłam szczęście w sobie

Po zmianach jakie nastąpiły ostatnimi czasy, strasznie nie chętnie chodzę do swojej pracy, nie lubię tam siedzieć, gapić się w monitor. Czasem zdarza się tak, że przez dwanaście godzin zupełnie nikt nie przyjdzie ( jest to salon pewnej sieci komórkowej) . Nie ma ludzi, nie ma premii. Dziś mija mi drugi dzień dwunastogodzinnej zmiany, drugi dzień z rzędu słucham w kółko 4 świątecznych piosenek. Ile można? Nie przepadam również za atmosferą jaka tu panuje. Jeśli miałabym znaleźć plusy tego miejsca byłaby nim jedynie lokalizacja. Nie mogę z niej zrezygnować, gdyż trzeba się z czegoś utrzymać. W dzisiejszych czasach znalezienie  nie byle jakiej pracy też jest ciężkie. 
Ogólnie to wszystko jest nie tak.

A teraz trochę inaczej.

Ogarnia mnie szczęście. Po zmianach jakie nastąpiły w mojej pracy wiem, że siedzenie tam nie ma żadnego sensu. Czas się rozwijać. Mam wrażenie, że stało się tak tylko dlatego, aby mnie bardziej zmobilizować. Już dawno myślałam nad tym co chcę robić w życiu i w jakim kierunku iść. Tylko jakoś nie miałam wystarczającej motywacji. A teraz dostałam tak zwanego "kopa". Do pracy wstaję  godzinę wcześniej niż powinnam i robię sobie 45-minutowy trening. Uśmiech mnie nie opuszcza. Dodatkowo zbliżają się święta. Czuję to jeszcze bardziej, gdyż codziennie towarzyszą mi te same świąteczne  piosenki. Mogłoby to się wydawać irytujące, jednak nie skupiam się na tym. Siedzę w pracy i szukam pracy, albo uczę się angielskiego, jak nic się nie dzieje. Nie mogę tak siedzieć i się cofać. Uwielbiam po pracy wracać do ciepłego mieszkania. Z racji tego, iż mieszkam niedaleko zawsze wracam spacerkiem do domu. Dwudziestominutowy spacer idealnie odświeża mój umysł, tym bardziej teraz, kiedy jest coraz zimniej. Powraca do mnie cała energia. Nie mogę się doczekać zmian jakie czekają mnie  od nowego roku. Nowe miejsce pracy, może później nowe mieszkanie, nowa szkoła. Trzeba się rozwijać, wciąż podnosić swoje kwalifikacje i doświadczenie. Życie jest piękne, własnie dlatego, że sama mogę tworzyć swoją rzeczywistość, nadawać jej sens i wciąż próbować czegoś nowego.


Dwa różne spojrzenia na jedną sytuację. Oczywiście wybieram drugie. Odnalazłam szczęście i spokój w sobie, reszta to dodatek, ode mnie zależy jak sobie z nim poradzę. To mój nastrój i moje samopoczucie, dlaczego miałoby być złe? Każdy ma coś, z czego nie jest zadowolony w swoim życiu i chciałby to zmienić. Tylko problem polega na tym, żeby na prawdę chcieć i z całego serca wierzyć w swój sukces. Może się nie uda za pierwszym, czy też drugim razem, ale chodzi o to aby być cierpliwym i wytrwałym w swym działaniu. Dążyć do tego, co przyniesie nam poczucie radości i spełnienia. Zawsze jest jakieś wyjście. Każda sytuacja ma dwie strony. Trzeba szukać dobrych stron, wyciągać wnioski i iść dalej. Żaden mur nie jest tak wysoki aby nie można było go obejść.

Wola zwycięstwa
Potrzeba sukcesu,
Pragnienie wykorzystanie w pełni swojego potencjału
To klucz otwierający drzwi do osobistej doskonałości"
Eddie Robinson


piątek, 22 listopada 2013

Wszędzie ciemno, zimno, szaro i ponuro - a ja cieszę się !

Czy listopad może byś pięknym miesiącem, pomimo tego iż jest wiecznie ciemno, szaro, ponuro i zimno ? Czy możemy czuć się dobrze, nawet jeśli wszędzie słyszymy jak ludzie narzekają, bo albo biomet jest niekorzystny, albo ciągle pada, albo nie chce się wstać do pracy, jak jeszcze jest ciemno.
Ale czy na prawdę tak jest, czy tylko nasze myśli skupiają się na tych faktach.
Jak mam czuć się dobrze skoro jest zimno, zawsze jestem słaby jak jest niskie ciśnienie, a dziś jest na pewno - krzyczy Twoja podświadomość!
W takim momencie warto podejść do lustra, uśmiechnąć się do siebie i sprawić sobie malutką przyjemność. Jesienią uwielbiam pić gorące kakao. Szybciutko mnie rozgrzewa i kojarzy mi się z ciepłem domowego ogniska. W domu jak byłam mała  mama zawsze  robiła mi kakao i dla mnie jest to symbol udanego dzieciństwa,  wywołuje uśmiech na mej twarzy. I tak pijąc kakao sobie myślę, że moje życie nadal wygląda tak jak wyglądało również wiosną, kiedy wszystko budziło się do życia.
Czy na prawdę pogoda może aż tak bardzo zmienić mój nastrój?
Przecież nadal mam kochającą rodzinę, wspaniałego chłopaka, przyjaciół, którzy mnie zawsze wspierają. Dodatkowo mam więcej czasu dla siebie i swoich bliskich.
Przyjemnie jest spędzić chłodny wieczór z bliską osobą.
Więcej czasu spędzamy w domu, tym samym doceniając swoją obecność i bliskość.
Grzaniec z pomarańczą to dla mnie idealny pomysł na spędzenie miłego wieczoru.
 Rozgrzewa i wprowadza malutki szum w głowie.
Doceniajmy smaki jesieni. Latem, czy wiosną rzadziej sięgamy po wcześniej wspomnianego grzańca, gorące kakao, czy też moje ulubione mandarynki - symbol świąt.
Każda pora roku ma swój urok. Zimne powietrze niesamowicie orzeźwia i pobudza. Jeśli jesteś niewyspany,  wysiądź przystanek wcześniej w drodze do swojej pracy, czy też na zajęcia i zrób sobie spacer. Od razu poczujesz się lepiej.

Nadszedł miesiąc słodkości i mandarynkowych przyjemności. Dlatego wstajemy rano, uśmiechamy się do siebie, pijemy kakao i lecimy spacerkiem do pracy, czy też na zajęcia ! Nie skupiamy się na pogodzie, tylko na tym co na prawdę lubimy robić.