sobota, 22 lutego 2014

Memories


Jak miło jest powrócić do domu, posprzątać swoją starą szafkę i odnaleźć swoje pamiętniki. Chodź zawsze wiedziałam, .że tam były, jednak nigdy jakoś do nich nie sięgałam. Ale jak tu nie spojrzeć jeśli się robi porządki, wyrzucić czy nie? I jeszcze stare listy...Tak, kiedyś nie było SMS-ów i telefonów, pisało się listy i z niecierpliwością czekało się na odpowiedź. Magiczna chwila... Dzisiejsza młodzież tego nie doceni, co to w ogóle list, jak można czekać tydzień na odpowiedź bliskiej osoby... Ale w tym był właśnie cały urok. Znalazłam też "Złote myśli" i całą teczkę karteczek które się kiedyś pisało na lekcjach w gimnazjum. Tak, jestem i byłam zawsze bardzo sentymentalną osobą, nie potrafiłabym wyrzucić swojego pamiętnika, nawet teraz nie potrafię,  mam je wszystkie od 6 klasy podstawówki. I w tym pierwszym,  w 2002 roku napisałam " Mam nadzieję, że przetrwa do czasu jak będę miała 18 lat i powspominam te wspaniałe młode lata... " Teraz mam 24 lata i nadal jest miło poczytać i wrócić wspomnieniami do tamtych lat. Tym bardziej, że opisałam też lata późniejsze, gimnazjum, liceum a nawet studia ... Polecam każdemu pisanie o swoich przeżyciach, wzlotach i upadkach, zawsze będzie miło do tego wrócić i przypomnieć sobie z uśmiechem wcześniejsze lata. 

wtorek, 4 lutego 2014

Love Fit


Uwielbiam ćwiczyć, trening jest dla mnie sposobem na wszystko. Ostatnimi czasy jestem jeszcze bardziej dumna z siebie, ponieważ udało mi się wejść w rytm i ćwiczyć rano przed pracą. Wystarczy wstać tylko pół godzinki wcześniej i od razu cały dzień staje się piękniejszy. Moja motywacja na początku nowego roku strasznie spadła i nie chciało mi się robić zupełnie nic. Miałam dosyć pracy, wstawania rano. Chodź zawsze chciałam mieć stałe godziny pracy, to teraz jednak coś mi nie pasowało, nie potrafiłam sobie zorganizować odpowiedniego czasu na trening. A co najlepsze, sama znajdowałam sobie wymówki żeby jednak nie ćwiczyć ( choć to uwielbiam) W końcu przyszedł taki moment, w którym zdałam sobie sprawę, iż dalej tak być nie może, skoro po pracy ciężko jest mi się zebrać do ćwiczeń będę wstawać przed. No i udało się :) Wstaje o 7 rano i ćwiczę. Czuję się wspaniale. Chodzę z uśmiechem do pracy, jestem bardziej pewna siebie i czuję się piękniejsza :) Jeśli komuś jest ciężko nauczyć się pozytywnego myślenia wystarczy sobie poćwiczyć, a dobre myśli przyjdą same.
Poniżej przedstawiam wam mój poranny trening. Trwa tylko 20 minut jednak angażuję całe ciało i daje niezły wycisk. Jest to krótki trening ale za to intensywny. Jak dla mnie idealny budzik. Do tego zawsze puszczam sobie głośno muzykę, która jeszcze bardziej zachęca mnie do ćwiczeń. 



To jest właśnie moja chwila dla siebie. Moje ulubione 20 minut.
Tylko od Ciebie zależy jak będzie wyglądał Twój dzień.