wtorek, 26 listopada 2013

Odnalazłam szczęście w sobie

Po zmianach jakie nastąpiły ostatnimi czasy, strasznie nie chętnie chodzę do swojej pracy, nie lubię tam siedzieć, gapić się w monitor. Czasem zdarza się tak, że przez dwanaście godzin zupełnie nikt nie przyjdzie ( jest to salon pewnej sieci komórkowej) . Nie ma ludzi, nie ma premii. Dziś mija mi drugi dzień dwunastogodzinnej zmiany, drugi dzień z rzędu słucham w kółko 4 świątecznych piosenek. Ile można? Nie przepadam również za atmosferą jaka tu panuje. Jeśli miałabym znaleźć plusy tego miejsca byłaby nim jedynie lokalizacja. Nie mogę z niej zrezygnować, gdyż trzeba się z czegoś utrzymać. W dzisiejszych czasach znalezienie  nie byle jakiej pracy też jest ciężkie. 
Ogólnie to wszystko jest nie tak.

A teraz trochę inaczej.

Ogarnia mnie szczęście. Po zmianach jakie nastąpiły w mojej pracy wiem, że siedzenie tam nie ma żadnego sensu. Czas się rozwijać. Mam wrażenie, że stało się tak tylko dlatego, aby mnie bardziej zmobilizować. Już dawno myślałam nad tym co chcę robić w życiu i w jakim kierunku iść. Tylko jakoś nie miałam wystarczającej motywacji. A teraz dostałam tak zwanego "kopa". Do pracy wstaję  godzinę wcześniej niż powinnam i robię sobie 45-minutowy trening. Uśmiech mnie nie opuszcza. Dodatkowo zbliżają się święta. Czuję to jeszcze bardziej, gdyż codziennie towarzyszą mi te same świąteczne  piosenki. Mogłoby to się wydawać irytujące, jednak nie skupiam się na tym. Siedzę w pracy i szukam pracy, albo uczę się angielskiego, jak nic się nie dzieje. Nie mogę tak siedzieć i się cofać. Uwielbiam po pracy wracać do ciepłego mieszkania. Z racji tego, iż mieszkam niedaleko zawsze wracam spacerkiem do domu. Dwudziestominutowy spacer idealnie odświeża mój umysł, tym bardziej teraz, kiedy jest coraz zimniej. Powraca do mnie cała energia. Nie mogę się doczekać zmian jakie czekają mnie  od nowego roku. Nowe miejsce pracy, może później nowe mieszkanie, nowa szkoła. Trzeba się rozwijać, wciąż podnosić swoje kwalifikacje i doświadczenie. Życie jest piękne, własnie dlatego, że sama mogę tworzyć swoją rzeczywistość, nadawać jej sens i wciąż próbować czegoś nowego.


Dwa różne spojrzenia na jedną sytuację. Oczywiście wybieram drugie. Odnalazłam szczęście i spokój w sobie, reszta to dodatek, ode mnie zależy jak sobie z nim poradzę. To mój nastrój i moje samopoczucie, dlaczego miałoby być złe? Każdy ma coś, z czego nie jest zadowolony w swoim życiu i chciałby to zmienić. Tylko problem polega na tym, żeby na prawdę chcieć i z całego serca wierzyć w swój sukces. Może się nie uda za pierwszym, czy też drugim razem, ale chodzi o to aby być cierpliwym i wytrwałym w swym działaniu. Dążyć do tego, co przyniesie nam poczucie radości i spełnienia. Zawsze jest jakieś wyjście. Każda sytuacja ma dwie strony. Trzeba szukać dobrych stron, wyciągać wnioski i iść dalej. Żaden mur nie jest tak wysoki aby nie można było go obejść.

Wola zwycięstwa
Potrzeba sukcesu,
Pragnienie wykorzystanie w pełni swojego potencjału
To klucz otwierający drzwi do osobistej doskonałości"
Eddie Robinson


piątek, 22 listopada 2013

Wszędzie ciemno, zimno, szaro i ponuro - a ja cieszę się !

Czy listopad może byś pięknym miesiącem, pomimo tego iż jest wiecznie ciemno, szaro, ponuro i zimno ? Czy możemy czuć się dobrze, nawet jeśli wszędzie słyszymy jak ludzie narzekają, bo albo biomet jest niekorzystny, albo ciągle pada, albo nie chce się wstać do pracy, jak jeszcze jest ciemno.
Ale czy na prawdę tak jest, czy tylko nasze myśli skupiają się na tych faktach.
Jak mam czuć się dobrze skoro jest zimno, zawsze jestem słaby jak jest niskie ciśnienie, a dziś jest na pewno - krzyczy Twoja podświadomość!
W takim momencie warto podejść do lustra, uśmiechnąć się do siebie i sprawić sobie malutką przyjemność. Jesienią uwielbiam pić gorące kakao. Szybciutko mnie rozgrzewa i kojarzy mi się z ciepłem domowego ogniska. W domu jak byłam mała  mama zawsze  robiła mi kakao i dla mnie jest to symbol udanego dzieciństwa,  wywołuje uśmiech na mej twarzy. I tak pijąc kakao sobie myślę, że moje życie nadal wygląda tak jak wyglądało również wiosną, kiedy wszystko budziło się do życia.
Czy na prawdę pogoda może aż tak bardzo zmienić mój nastrój?
Przecież nadal mam kochającą rodzinę, wspaniałego chłopaka, przyjaciół, którzy mnie zawsze wspierają. Dodatkowo mam więcej czasu dla siebie i swoich bliskich.
Przyjemnie jest spędzić chłodny wieczór z bliską osobą.
Więcej czasu spędzamy w domu, tym samym doceniając swoją obecność i bliskość.
Grzaniec z pomarańczą to dla mnie idealny pomysł na spędzenie miłego wieczoru.
 Rozgrzewa i wprowadza malutki szum w głowie.
Doceniajmy smaki jesieni. Latem, czy wiosną rzadziej sięgamy po wcześniej wspomnianego grzańca, gorące kakao, czy też moje ulubione mandarynki - symbol świąt.
Każda pora roku ma swój urok. Zimne powietrze niesamowicie orzeźwia i pobudza. Jeśli jesteś niewyspany,  wysiądź przystanek wcześniej w drodze do swojej pracy, czy też na zajęcia i zrób sobie spacer. Od razu poczujesz się lepiej.

Nadszedł miesiąc słodkości i mandarynkowych przyjemności. Dlatego wstajemy rano, uśmiechamy się do siebie, pijemy kakao i lecimy spacerkiem do pracy, czy też na zajęcia ! Nie skupiamy się na pogodzie, tylko na tym co na prawdę lubimy robić. 

środa, 13 listopada 2013

Inspiracja na dziś


Dziś przedstawiam Wam żółte karteczki mojej ulubionej pisarki Beaty Pawlikowskiej. Uwielbiam czytać jej książki, są niezwykle inspirujące i motywujące do działania. Zachęcam wszystkich do przeczytania cyklu książek na temat podświadomości oraz szczęścia, a mianowicie " W Dżungli Podświadomości", "Księga Kodów Podświadomości" oraz ostatnio wydany "Kurs Szczęścia". Po przeczytaniu tych książek zaczęłam się zastanawiać nad samym sobą. Czy aby na pewno siebie lubię, akceptuję i czy to co myślę jest dla mnie dobre. Każdy ma jakieś problem, każdy się na coś denerwuję i z czegoś nie jest zadowolony. Czasem wydaje nam się, że już po prostu nic nie jest dobrze i nic się nie da zrobić. Ale czy jesteśmy tego pewni? Czy tylko nasza podświadomość nam tak podpowiada? Warto się uspokoić i pomyśleć, pokierować swoimi myślami w pozytywnym kierunku i wręcz zmusić się do spojrzenia na dany problem z dobrej strony. I tylko tego się trzymać, codziennie sobie powtarzać i motywować się do działania, a przede wszystkim akceptować siebie i być dla siebie najlepszym przyjacielem. Zamiast skupiać się na problemie, warto rozejrzeć się wokół siebie i docenić to co mamy, wypełnić się wdzięcznością. Żyjemy tu i teraz. Każdy dzień jest ważny w naszym życiu, dlatego trzeba nauczyć się kierować własnymi myślami, walczyć z negatywnym myśleniem , nie skupiać się na problemach tylko szukać rozwiązania. Ja założyłam sobie zeszyt szczęścia, w którym staram się pisać same pozytywy na temat mojego życia, a ponieważ zawsze mam ochotę w nim pisać kiedy coś mi się nie układa, zmuszam się do pisania samych pozytywów na temat danej sprawy. Nie pogłębiam się w smutku, nie opisuję jak strasznie źle się czuję, tylko piszę co dobrego z tego wynika. Okazuje się, że czasem pozytywów jest wiele, trzeba tylko dobrze poszukać. Polecam :)




wtorek, 12 listopada 2013

Jak zadbać o nasze samopoczucie już od samego rana ?

W tym roku listopad zaoferował nam aż dwa długie weekendy, dzięki którym każdy z nas mógł wypocząć, wyspać się, spędzić więcej czasu z najbliższymi. Ale jak po 3 dniach laby znów powrócić do pracy, porannego wstawania, codziennych obowiązków. Wolne dni sprzyjają odpoczynkowi, nastrajają pozytywną energią lecz czasem po takich przerwach zamiast mieć więcej energii do pracy jeszcze bardziej nam się nie chce.
Dziś kilka moich rad jak mieć dobre samopoczucie od samego rana.

  1. Wpuść słońce do swojej sypialni!
    Nie zasłaniaj rolet, w nocy jak się kładziesz i tak jest ciemno, a poranne promienie słoneczne z samego rana dodadzą Ci energii. Natomiast jeśli wstajesz i wciąż jest ciemno na dworze, zapal wszystkie możliwe światła, niech Twój pokój obudzi się razem z Tobą.

  2. Nie przestawiaj budzika!
    Najgorsze co możesz zrobić, to trzymać budzik koło siebie i ustawiać drzemkę co parę minut. Im dłużej zwlekasz ze wstawaniem, tym bardziej Ci się nie chce przez co czujesz się nieszczęśliwy i niechętny do jakiegokolwiek działania. Połóż budzik w takim miejscu, żebyś musiał wstać, aby go wyłączyć, dzięki temu wstaniesz od razu bez zastanowienia i będziesz mieć więcej czasu dla siebie z samego rana.

  3. Napij się wody!
    Nasz organizm zaraz po przebudzeniu jest odwodniony, dlatego bardzo ważne jest aby od razu po wstaniu z łóżka napić się szklankę wody lub więcej. Zbyt mała ilość wody w organizmie potęguje uczucie senności i zmęczenia. Już nawet po jednej szklance poczujesz się bardziej rześki i szczęśliwy.

  4. Poćwicz, porozciągaj się, pobiegaj, wyjdź na spacer
    Poranny trening dostarczy Ci energii na cały dzień. Na początku może być Ci ciężko się zebrać i poćwiczyć z samego rana, ale uwierz mi, że warto! Zacznij powoli, na początek wystarczy,że się porozciągasz przez  15 minut. Od razu zobaczysz efekt i będziesz chciał więcej. Ćwiczenia wydzielają endorfiny- hormony szczęścia, im więcej ćwiczeń, tym więcej endorfin, a co za tym idzie więcej szczęścia i pozytywnej energii już od samego rana. Czego można chcieć więcej :)

  5. Posłuchaj ulubionej muzyki
    Nic tak nie poprawia nastroju i nie motywuje do działania jak dobra muzyka. Dlatego kiedy już wstaniesz rano i napijesz się wody włącz też muzykę, nie będziesz już miał ochoty na powrót do łóżka. Muzyka stworzy przyjemną atmosferę wokół Ciebie, nastroi Cię pozytywnie. Stwórz sobie playlistę utworów, które bez względu na wszystko zawsze poprawią Ci samopoczucie. Pośpiewaj sobie, idź tanecznym krokiem do łazienki. Gwarantuje, że Twój dzień będzie wyglądał zupełnie inaczej niż dotychczas!

  6. Zjedz śniadanie!
    Śniadanie jest najważniejszym posiłkiem w ciągu dnia, nie rezygnuj z niego. Nie wmawiaj sobie, że nie masz czasu, czy też nigdy nie jesteś głodny. Przygotowanie oraz zjedzenie płatków śniadaniowych zajmuje około 10 minut, to na prawdę nie wiele. Jak już przyzwyczaisz organizm do jedzenia śniadań, nie będziesz potrafił z nich zrezygnować i sam będziesz dążyć do urozmaicenia porannego posiłku.

  7. Myśl pozytywnie, nie śpiesz się!
    Nie skupiaj się na tym, że nie chce Ci się wstać, przed zaśnięciem nie myśl o tym, że nie chcesz iść następnego dnia do pracy czy też na zajęcia. Pamiętaj przed snem wspominamy tylko te miłe fragmenty z dnia, tak samo jak wstajemy rano. Pomyśl o swoich celach, osiągnięciach, o tym, że kochasz mamę, tatę, chłopaka, przyjaciółkę, o pysznym śniadaniu które na Ciebie czeka itp. 

    Kwestia szczęścia to kwestia podejścia!


sobota, 2 listopada 2013

Wake up and live

 Czasami ból stanowi tak dużą część naszego życia, że uważamy, że zawsze tak będzie.
Bo nie możemy przypomnieć sobie czasów, gdy go nie było.
Ale potem, pewnego dnia, czujemy coś innego.
Coś miłego, bo wydaje się znajome.
W tamtej chwili zdajemy sobie sprawę... że jesteśmy szczęśliwi.
Szczęście przychodzi w różnych formach.
W towarzystwie dobrych przyjaciół. 

W tym, co czujesz, gdy spełniasz kogoś marzenia
Albo w obietnicy przyszłej pomocy.
W porządku jest pozwolić sobie na szczęście.
Otworzyć się na nie i pozwolić aby ogarnęło całe Twoje wnętrze.
Nigdy nie jest za późno na szczęście.

                                  
I nie ważne jest jak je zaplanujesz.
Jak sobie wyobrazisz swoje spełnienie.
Nawet będąc zupełnie nieświadomym, życie znajdzie sposób na odnalezienie tego, czego dokładnie potrzebujesz.
Albo kogoś, kogo potrzebujesz. 
   

piątek, 1 listopada 2013

Życie jest lżejsze, gdy obok masz kochającą rodzinę

Uwielbiam wracać do domu na święta. Jako mała dziewczynka nie lubiłam spotkań rodzinnych, świąt ani niczego co się wiązało z wyjazdem gdzieś do kogoś. A teraz im rzadziej mam okazje przyjechać do domu, tym bardziej to wszystko doceniam. Cieszyłam się jak dziecko, że będę mogła teraz pojechać. Zawsze tam odpoczywam. Nawet jak jestem tylko na dwa dni. Nie jadę po to aby sobie gdzieś wyjść, napić się ze znajomymi, tylko jadę konkretnie do rodziców. Oni zawsze mnie zrozumieją, nie ważnie co by się działo. A dziś święto i cała nasza rodzina zebrała się u babci. Wszyscy uśmiechnięci, zadowoleni. Chodź spotykamy się na prawdę rzadko (w większym gronie) to zawsze jest fajnie. Tak beztrosko i swobodnie. 




Bezcenny jest dla mnie uśmiech babci, która ogromnie się cieszy kiedy wszyscy jesteśmy razem, całe nasze pokolenie. I właśnie podczas takich spotkań uświadamiam sobie, że najważniejsza na świecie jest rodzina. Nie można o niej zapominać. Nie ważne czy musimy jechać 3 godziny do domu czy też cały dzień, ważne jest aby zawsze mieć czas. Przynajmniej na te święta. Warto pojechać chociażby dla uśmiechu na twarzy naszych bliskich na nasz widok. 
Najważniejsze jest, by gdzieś istniało to, czym się żyło: i zwyczaje  i święta rodzinne  I dom pełen wspomnień. Najważniejsze jest, by żyć dla powrotu. 


Dla mnie przyjazd do domu, nawet na chwile, to całkowity reset dla mózgu. Nie ważnie w jakim humorze przejeżdżam, czy jestem szczęśliwa,czy też mam jakiś problem, zawsze wracam  spokojniejsza. Wszystkie moje negatywne myśli idą na urlop. Jestem  u siebie, zawsze mile widziana i kochana miłością bezwarunkową.